O wszystkim (Reklama: mieszkania ,)
Zgadzam się oświadczyła Leia.Zaskoczona Kleyvits skierowała na nią zdumione spojrzenie. Czy to znaczy, że zdołałam cię przekonać? zapytała z nadzieją w głosie. Oczywiście zapewniła przywódczyni Nowej Republiki. Wybieram drugą ewentualność. Tę, w której mowa, że nie opuszczę Selonii żywa. Nie krępuj się. Możesz zacząć nas zabijać.Kleyvits ciężko westchnęła, wyciągnęła pazury i zaczęła bębnić nimi po blacie stołu. Hałas, jaki się rozległ, nie należał do przyjemnych. Nikt nie mógł nie zauważyć, że Selonianka ma wyjątkowo długie i ostre pazury. Rozumiem odezwała się w końcu. Wygląda na to, że jednak spędzicie tutaj jeszcze trochę czasu.Thrackan siedział na fotelu drugiego pilota. Przyglądał się, jak jeden z jego podwładnych startuje i kieruje się ku otworowi wylotowemu gigantycznej komory planetarnego repulsora. Powoli, powoli, powoli... ale coraz wyżej. Przez chwilę szturmowa jednostka zawisła nieruchomo nad otworem, a potem zaczęła się majestatycznie obracać. W końcu dziób statku zwrócił się w stronę dwóch punkcików świecących na wieczornym niebie tuż nad horyzontem. Talus i Tralus.

(Reklama: , restauracje kraków , sklep internetowy z płytkami )
